Pan Tomasz od dwóch lat jest na emeryturze. Ponad rok temu zaczął zauważać niepokojące objawy. Najbardziej dokuczały mu nasilone nocne poty. To właśnie wtedy rozpoczęła się diagnostyka, kolejne wizyty lekarskie i badania. Przełomem okazała się tomografia komputerowa, która wykazała zmiany wymagające dalszej oceny.

Diagnozę udało się postawić stosunkowo szybko. Wiadomość o chorobie była trudna zarówno dla niego, jak i dla jego bliskich. Chłoniak z komórek płaszcza należy do nowotworów, o których niewiele osób słyszało wcześniej, dlatego początkowo pojawiło się wiele pytań i niepewności. Trzeba było jednak skupić się na tym, co najważniejsze – znalezieniu odpowiedniego leczenia. Tomasz trafił pod opiekę specjalistycznego ośrodka w Suwałkach, gdzie zaproponowano mu udział w badaniu klinicznym, dzięki czemu zyskał dostęp do nowoczesnej terapii, niedostępnej dla wielu pacjentów. Leczenie trwa już ponad rok i – jak sam podkreśla – efekty były widoczne bardzo szybko. Objawy, które skłoniły go do rozpoczęcia diagnostyki, zaczęły ustępować już w pierwszych tygodniach terapii.

Co ważne, leczenie nie wpłynęło negatywnie na jego codzienne funkcjonowanie. Mimo współistniejących chorób, takich jak cukrzyca i nadciśnienie, dobrze toleruje terapię i nie doświadcza istotnych działań niepożądanych. Lek przyjmuje dwa razy dziennie, a regularne leczenie stało się częścią jego codzienności.

Obecnie wrócił do aktywności, które w czasie diagnostyki zeszły na dalszy plan. Patrzy w przyszłość z optymizmem i nie skupia się wyłącznie na chorobie. Jak sam mówi, „patrzy bardzo różowo” i chce dalej realizować swoje plany. Jednym z nich jest podróż na Biegun Północny w towarzystwie żony. O tych planach mówi spokojnie, ale z przekonaniem człowieka, który nie zamierza z nich rezygnować tylko dlatego, że w jego życiu pojawiła się choroba. Doświadczenie chłoniaka nauczyło go jeszcze większego zaufania do lekarzy i współczesnej medycyny. Dziś wie, jak wiele może zmienić odpowiednio dobrane leczenie i jak ważne jest, by nie tracić nadziei już na starcie. Osobom, które dopiero usłyszały diagnozę chłoniaka z komórek płaszcza, przekazuje prostą radę: – Nie taki diabeł straszny, jak go malują. Mamy nowoczesne lekarstwa. Trzeba patrzeć optymistycznie, zaufać lekarzowi i poddać się leczeniu.

Historia Pana Tomasza pokazuje, że nawet po usłyszeniu trudnej diagnozy można odzyskać spokój, wrócić do codziennych aktywności i nadal snuć plany na przyszłość. Bo czasem właśnie marzenia – nawet te sięgające Bieguna Północnego – pomagają najskuteczniej patrzeć przed siebie.

Rozliczenie PIT we współpracy z Instytutem Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP.